Większość infekcji górnych dróg oddechowych spowodowana jest wirusami. A zatem wymagają jedynie leczenia objawowego. Nieużyteczne w tych przypadkach antybiotyki są tylko przyczyną narastania antybiotykooporności, nie mówiąc już o wyjaławianiu przewodu pokarmowego. A zatem w większości infekcji górnych dróg oddechowych należy przyjąć podstawę wyczekującą. I włściwie to tylko ropna angina (jeśli mamy pewność, że to nie mononukleoza)oraz płonicze zapalenie gardła są wskazaniem do włączenia antybiotyku (ze względu na znane możliwe powikłania). W przypadku wątpliwości posiłkujemy sie wymazem bakteriologicznym (zwłoka 24-godzinna z podaniem antybiotyku nie będzie szkodliwa) lub możemy skorzystać z rozpowszechnionych już szybkich testów do wykrywania antygenów paciorkowca grupy A.
A co do rodziców, często zaniepokojonych, należy im się spokojne, rzeczowe wytłumaczenie, a wtedy doktor będzie prawdziwym doktorem.







